||

Pierwsze powojenne osiedle Gdańska powstało z drewna – gotowe domy przypłynęły z Finlandii

Gdańsk po II Wojnie Światowej powrócił do Polski. Większość jego tkanki mieszkaniowej uległa zniszczeniu, zarówno podczas wojennych bombardowań, jak i samego szturmu Armii Czerwonej na miasto. Szacunkowo Gdańsk przed rozpoczęciem wojny, posiadał 66,2 tys. mieszkań, o łącznej pojemności 220 tys. izb mieszkalnych. Po przeprowadzeniu inwentaryzacji w roku 1945, ustalono, że ponad połowa z tej liczby uległa zniszczeniu. O ile po zakończeniu wojny, liczba mieszkań była początkowo wystarczająca dla ludności pozostałej w mieście (z 250 tys. mieszkańców zostało 118 tys.), to do Gdańska zaczęło przybywać coraz więcej ludności polskiej, głównie z terenów wschodnich, utraconych na rzecz Związku Radzieckiego. Zapewnienie mieszkań dla nowych mieszkańców oraz robotników, odbudowujących zniszczone miasto, stało się priorytetem nowych władz. Ruszyła więc odbudowa pozostałej tkanki miejskiej oraz budowa nowych osiedli.

Kolonia fińskich domków przy ul. Kopalnianej w Gdańsku. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Pionierskie osiedle po wojnie

Pierwsze nowe osiedle w Gdańsku zaczęto budować w 1947 r. Był to zespół 85 domków fińskich, zmontowanych na północnym skraju Wrzeszcza, między al. Marksa (dzisiaj Hallera) i ul. Chrobrego. Skąd drewniane domki fińskie znalazły się w Gdańsku? W tym miejscu należy cofnąć się trochę w przeszłość.

Początki Polski Ludowej

22 lipca 1944 ogłoszono manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Był to tymczasowy rząd powojennej Polski, powołany na wschodnich terenach, dopiero co zdobytych przez ZSRR. W jego ramach działał Resort Gospodarki Narodowej i Finansów, odpowiedzialny za organizację grup operacyjnych, które miały zabezpieczać i uruchamiać zakłady przemysłowe wraz z przesuwającym się na zachód frontem. Było to działanie tymczasowe podczas wojny. Już po jej zakończeniu, 24 maja 1945 r. powstało Ministerstwo Odbudowy, które zostało odpowiedzialne za szeroko pojętą odbudowę i budowę nowych osiedli mieszkaniowych oraz przemysłu. Minister Odbudowy w tym czasie był najwyższym organem, odpowiedzialnym za planowanie i zagospodarowanie przestrzenne kraju. Na to stanowisko został powołany Michał Kaczorowski, utrzymujący się na tym stanowisku do 27 kwietnia 1949 r., czyli do przekształcenia Ministerstwa Odbudowy w Ministerstwo Budownictwa. To właśnie w okresie jego kadencji i funkcjonowania samego Ministerstwa, do Polski trafiły domki fińskie.

Kolonia fińskich domków przy ul. Kopalnianej w Gdańsku. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Wojna zimowa pomiędzy Finlandią a ZSRR

30 listopada 1939 r. Związek Radziecki napadł na Finlandię, wskutek czego ten skandynawski kraj przystąpił do II Wojny Światowej. Konflikt pomiędzy tymi dwoma krajami, zyskał miano Wojny Zimowej. W wyniku 105 dniowych walk, pomimo dzielnej obrony przed wojskami radzieckimi, Finlandia musiała ustąpić i zawarto traktat pokojowy, na mocy którego utraciła 10 procent terytorium. Ponad 400 tys. Finów, musiała szukać nowego miejsca zamieszkania w pozostałej części kraju. Zrodziło to poważny kryzys mieszkaniowy.

Większość domów posiada zmienione elewacje. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Warszawa ma swój Jazdów, a Gdańsk fińskie domki we Wrzeszczu

Aby odpowiedzieć na to nowe wyzwanie budowlane, 21 firm z działalności leśnej utworzyło konsorcjum nazwane Puutalo Oy, zajmujące się produkcją domów prefabrykowanych z drewna. Rozłożenie zakładów produkcyjnych tych firm na terenie całego kraju, umożliwiło sprawną realizację postawionych przed nią zadań budownictwa nowych osiedli. W międzyczasie trwała dalsza część II Wojny Światowej, a Finlandia w 1941 r. przystąpiła do ataku na ZSRR wraz z III Rzeszą, ponieważ miała nadzieję odzyskać utracone terytoria. Jak wiemy z historii, w 1945 r. Niemcy przegrały wojnę, a Finlandia wraz z innymi sojusznikami, znalazła się po stronie przegranych. Tym samym została zobowiązana do płacenia reparacji wojennych na rzecz Związku Radzieckiego. W jej ramach, przekazywano duże partie produkcji prefabrykowanych domków fińskich na wschód. Z kolei ZSRR, część tych materialnych reparacji przekazał do Polski. Na terenie prawie całkowicie zniszczonej Warszawy, wybudowano nowe osiedla, złożone właśnie z tych reparacyjnych domków prefabrykowanych. Zostały one ulokowane w kilku miejscach polskiej stolicy – najbardziej znanym, zachowanym do dzisiejszych czasów jest Osiedle Jazdów, składające się z 90 domków. Było to jednocześnie pierwsze powojenne osiedle Warszawy. A co z pierwszym powojennym osiedlem Gdańska, składającym się z takich samych domków?

Przeobrażenia fińskich domów bywają zaskakujące. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Odbudowa kraju po wojnie – potrzeba mieszkań

Nastał rok 1947, kraj potrzebował masy robotników do odbudowy zniszczonego przemysłu. Robotnicy potrzebowali mieszkań, aby odbudowywać przemysł. Był to zamknięty krąg problemów, który w jakiś sposób należało szybko rozwiązać. Jedną z kluczowych gałęzi dla kraju, był przemysł węglowy, za który odpowiadał Centralny Zarząd Przemysłu Węglowego z Katowic (urząd należący do Ministerstwa Przemysłu). Szacowano, że na terenie całej Polski należało zbudować do roku 1949, aż 54 tys. mieszkań (tylko na jego potrzeby!). Liczył się czas, więc władze postawiły na szybką budowę tymczasowych obiektów mieszkalnych, które można byłoby zastąpić po ok. 20-30 latach. Były to głównie obiekty z drewna, ale tego surowca brakowało w Polsce. Brakowało również fabryk, które produkowałyby takie nowe domy. Postanowiono zwrócić się więc za granicę, aby pozyskać gotowe rozwiązanie.

ul. Kopalniana w Gdańsku w roku 1958. Źródło: https://tiny.pl/f-bfcw0k9.

W pierwszych powojennych latach, aby uzyskać z zagranicy potrzebne na rynku krajowym towary, sprzedawano polski węgiel w ramach wymiany. Na tym polu działa wspomniane wyżej Ministerstwo Odbudowy oraz Ministerstwo Żeglugi i Handlu Zagranicznego. Oba podmioty wspólnie ustalały, „co kupić za węgiel”, tworząc listy najpotrzebniejszych towarów. Wśród nich były gotowe domy prefabrykowane z drewna, na które zapotrzebowanie zgłosił Centralny Zarząd Przemysłu Węglowego.

Podczas spaceru po osiedlu, można wciąż natrafić na domy z oryginalną elewacją. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

W międzyczasie, aby usprawnić akcję masowego budownictwa dla pracowników przemysłu węglowego, zarządzeniem Ministra Przemysłu oraz Ministra Odbudowy z dnia 31 października 1946 roku utworzono Biuro Budowlane Przemysłu Węglowego z siedzibą w Zabrzu. Podmiot ten miał projektować i nadzorować prace budowlane w zakresie mieszkalnictwa tj. domków fińskich.

Montaż fińskich domków w jednym z polskich osiedli. Źródło: https://tiny.pl/p81n-84c7.

Fińskie domki dla Gdańska i Śląska wcale nie za węgiel

W styczniu 1947 r. do Szwecji wyruszyła polska delegacja z Ministerstwa Żeglugi i Handlu Zagranicznego. Po zbadaniu lokalnego rynku, okazało się że są problemy z dostępnością oraz wysoką ceną prefabrykowanych domów z drewna. Jednakże, pod koniec stycznia, do Sztokholmu przyjechał dyrektor generalny wyżej wspomnianej fińskiej firmy Puutalo Oy, który złożył stronie polskiej pierwszą ofertę na dostawę 80 domków. Zaczęto więc skłaniać się do głębszej współpracy z Finlandią. Po pierwszych rozmowach, ustalono, że strona polska, miałaby przekazać milion ton węgla w zamian za drewniane domki. Aby ustalić dalsze szczegóły transakcji, do Finlandii wysłano przedstawicieli Ministerstwa Odbudowy i Centrali Zaopatrzenia Materiałowego Przemysłu Węglowego. W wyników rozmów, 3 kwietnia 1947 r. strona polska zawarła umowę z firmą Puutalo Oy umowę na dostawę 4 tys. domków fińskich do Polski. Do kraju miały trafić ich 4 rodzaje, a łączna wartość transakcji miała wynosić 8 480 894 dolarów amerykańskich. Całą kwotę Polacy mieli pokryć z kredytów zagranicznych, więc wbrew obiegowym opiniom oraz kilku źródłom, fińskie domki nie zostały pozyskane w ramach wymiany za polski węgiel.

Katalog jednego z rodzaju fińskich domków, produkowanych przez firmę Puutalo Oy. Źródło: https://tiny.pl/d9kv5hfdk.

Ciasny, ale własny

Z polskiej strony, Ministerstwo Odbudowy opracowało wytyczne, jakie domki fińskie miały spełniać. Zarys zewnętrzny miał mieć wymiary 7,15 m x 7,15 m, co łącznie dawało 51,12 m2 powierzchni. Na parterze miały znajdować się: mały przedpokój ze schodami do piwnicy oraz na poddasze, kuchnia z piecem na węgiel, dwa pokoje, łazienka i ubikacja. Parter miał mieć 43 m2 powierzchni użytkowe, a poddasze 24 m2. Można było tam zaaranżować jeden lub dwa dodatkowe pokoje. Piwnicę przewidziano jako miejsce składowania np. opału. Ogólnie domki fińskie były przewidziane na zamieszkanie przez rodzinę od 4 do 6 osób. Całość miała mieścić się na działce o powierzchni ok. 500 m2.

Jeden z domów przy ul. Wincentego Pstrowskiego zachował się w oryginalnym stanie. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.
Jeden z domów przy ul. Wincentego Pstrowskiego zachował się w oryginalnym stanie. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Domy zaczęły przybywać do Polski, pierwszy transport drogą morską do portu w Gdyni dotarł 26 maja 1947 roku. Większość osiedli domków fińskich miała powstać na Śląsku, dlatego paczki z poszczególnymi elementami domów trafiały następnie do wagonów kolejowych i były transportowane na południe kraju. Kolejne statki z Finlandii przybijały do portu do końca roku.

Uroczyste oddanie osiedla w Gdańsku w dniu 9 maja 1948 r. Źródło: https://tiny.pl/kmn8fvs98.

Domy dla dokerów

Gdańskie osiedle domków fińskich było przewidziane dla zapewnienia mieszkań dla pracowników Działu Przeładunków Morskich przy Centrali Zbytu Produktów Przemysłu Węglowego, więc powstało jako pierwsze z dwunastu osiedli w kraju. Prace budowlane zakończono 27 kwietnia 1948, a oficjalna uroczystość ich przekazania, odbyła się 9 maja 1948 roku, w trzecią rocznicę zakończenia II Wojny Światowej. Na powierzchni 11 ha, powstało 85 domków fińskich. W tym miejscu należy wspomnieć, że z Finlandii sprowadzano jedynie szkielety konstrukcyjne od parteru do konstrukcji dachu. W celach oszczędności, wszystkie elementy domów, które można było wyprodukować z materiałów krajowych, wykonywano samodzielnie. Były to mury fundamentowe, piwniczne, kominy, pokrycia dachowe, okna, piece oraz wszelkie instalacje – elektryczne kanalizacja, wodociągi.

Sprawozdanie z uroczystego przekazania osiedla w Gdańsku. Źródło: Dziennik Bałtycki z dnia 10 maja 1948.

Osiedle powstało we Wrzeszczu, na północ od ul. Lwowskiej, pomiędzy ówczesną al. Marksa, obecnie gen. Hallera oraz ul. Chrobrego. Domy stawiano wzdłuż ulic, których nazwy były związane z przemysłem węglowym – Kopalniana, Górnicza, Koksowa (obecnie jej nazwa nie istnieje), Dźwigowa. Dodatkowo jedna z nazw, otrzymała nazwę przodownika pracy, górnika Wincentego Pstrowskiego. W odróżnieniu od śląskich osiedli, gdańskie domki były pomalowane pierwotnie na biały kolor.

Osiedle domków fińskich w Gdańsku obecnie. Źródło: Google Earth.

Chociaż osiedla domków fińskich były uznawane jako tymczasowe, a okres ich eksploatacji miał wynosić ok. 20-30 lat, to większa część domów stoi w Gdańsku do dzisiaj. Oczywiście większość z nich jest mocno przebudowana i trudno dostrzec oryginalny zamysł projektu, ale podczas spaceru po tych gdańskich ulicach, których nazwy kojarzą się ze Śląskiem, można spotkać jeszcze parę oryginalnych konstrukcji.

Jeden z domów przy zbiegu ul. Dźwigowej i Kopalnianej. Źródło: archiwum Płytnika Pospolitego.

Źródła: Łukasz Urbańczyk „Domki fińskie wczoraj i dziś. Metodologia przywracania walorów architektonicznych domków fińskich na przykładzie Rudy Śląskiej”; Bohdan Szermer „Gdańsk – przeszłość i współczesność”, Warszawa 1971; Jan Daniluk, Jarosław Wasielewski „Dolny Wrzeszcz i Zaspa”, Gdańsk 2012.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *